Przemówienie Ambasadora Francji z okazji spotkania z absolwentami francuskich „Grandes Ecoles” [fr]

Spotkanie z absolwentami francuskich „Grandes Ecoles”

Warszawa, 25 czerwca 2013 roku

"FRANCJA I POLSKA W EUROPIE I NA ŚWIECIE:
ATUTY, REFORMY I WYZWANIA"

Nasze dzisiejsze spotkanie wpisuje się w szczególnie nośny kontekst stosunków francusko-polskich. Od czasu wizyty Prezydenta François Hollande w listopadzie 2012 roku, nasze stosunki dwustronne zyskały nowy rozmach i jestem szczęśliwy z możliwości zwrócenia się do Państwa, uprzywilejowanych uczestników stosunków francusko-polskich, którzy mogli skorzystać z atutów zarówno polskiego, jak i francuskiego systemu kształcenia. A skoro są wśród Państwa obecni również absolwenci podobnych studiów polsko-amerykańskich, ich także witam w przekonaniu, że dzisiejsze spotkanie przyczyni się do szerzenia wiedzy o coraz lepszych relacjach polsko-francuskich.
W ramach europejskich, w których każdy kraj odegrał i musi nadal odgrywać ważną rolę, stosunki między Francją a Polską zostały na nowo postawione pod znakiem zbliżenia. Z jednej strony nowa dynamika stosunków francusko-polskich, która - mam nadzieję - wyrazi się dalszym zintensyfikowaniem już teraz bogatych kontaktów gospodarczych, przyniosła oczekiwane owoce. Z drugiej strony, zbliżenie między naszymi krajami mierzy się również wspólnymi interesami i podobnym podejściem do pewnych spraw w Europie, która nadal szuka swej drogi. Na Francji i Polsce spoczywa bowiem ważne zadanie wpływania na przyszłe etapy integracji europejskiej, a jak to przypomniał Prezydent Republiki Francuskiej, Polska jest dla Francji niezbędnym partnerem w procesie dalszego wznoszenia konstrukcji europejskiej.

1.Zapoczątkowanie nowej dynamiki francusko-polskich stosunków powinno zaowocować dalszą intensyfikacją już obecnie bogatych stosunków gospodarczych.

1.1. Nowa dynamika francusko-polskich stosunków została zapoczątkowana w 2012 r.

Rok 2012 zaznaczył się wyraźnym ożywieniem stosunków dwustronnych między Francją a Polską, i to ze wspólnej woli najwyższych władz francuskich i polskich. Impulsem dla tej nowej dynamiki była wizyta w Warszawie najpierw kandydata do francuskiej prezydentury. Potem nastąpiła oficjalna już wizyta Prezydenta Republiki Francuskiej François Hollande’a w Warszawie 16 listopada ubiegłego roku, a po niej wizyta Premiera Donalda Tuska w Paryżu, 28 stycznia 2013 r. Udział Prezydenta Bronisława Komorowskiego w uroczystościach upamiętniających zakończenie Drugiej Wojny Światowej, zorganizowanych w Paryżu w dniu 8 maja bieżącego roku, był dodatkowym dowodem, że Francja i Polska otworzyły nowy rozdział w stosunkach dwustronnych. Tym spotkaniom na najwyższym szczeblu państwowym towarzyszyły również spotkania na szczeblu ministrów i parlamentarzystów.

1.2. Zbliżenie to przyniosło już rezultaty w wielu kwestiach europejskich.
Nowa dynamika przyniosła już pierwsze owoce na poziomie europejskim. Pozwolą Państwo, że przedstawię kilka najnowszych przykładów.
Decyzja Francji, by nie przeciwstawiać Wspólnej Polityki Rolnej Polityce Spójności została przyjęta w Polsce jako jeden z czynników, które zapewniły jej sukces podczas spotkania Rady Europejskiej w dniach 7 i 8 lutego. Polska, która jak wiadomo jest największym beneficjentem budżetu unijnego na lata 2014-2020, jest również jedynym krajem europejskim, któremu zwiększono fundusze spójności i rolne w porównaniu ze środkami przyznanymi w poprzednim budżecie. Chociaż nie tłumaczy to wszystkiego, w sposób oczywisty zbliżenie stanowisk Polski i Francji oraz odmowa przeciwstawienia tych dwóch polityk, zaważyły na wyniku negocjacji. Nie przypadkowo w przemówieniu sejmowym Premier Donald Tusk podkreślił znaczenie poparcia Prezydenta Republiki Francuskiej dla tego sukcesu.
Drugi przykład: kwestia udziału Polski w zarządzaniu strefą euro była źródłem napięć między naszymi krajami w latach 2009-2012. Te napięcia zostały obecnie znacznie wyciszone. Francuski Prezydent François Hollande jasno oświadczył, że Polska, podobnie jak wszystkie kraje przygotowujące się do przyjęcia euro, powinna móc korzystać z adekwatnych form stowarzyszeniowych i uczestniczyć w pracach nad przyszłością Unii Gospodarczej i Walutowej w ramach szczytów strefy euro.
Oświadczenia Prezydenta Republiki Francuskiej zostały bardzo pozytywnie przyjęte przez polskie władze. Mamy nadzieję, że natchnęły one polski Rząd do działania z nową energią na rzecz przystąpienia do strefy euro. Jak Państwo wiedzą, Prezydent i Premier Rzeczypospolitej Polskiej oświadczyli w lutym, że pragną, by Polska spełniła kryteria umożliwiające przejście na euro już w 2015 roku, nawet jeżeli Prezydent Komorowski poinformował, że sama data przystąpienia do strefy euro zostanie podana po wyborach w 2015 r.
Wreszcie, jeśli chodzi o niedawno podnoszoną kwestię mandatu negocjacyjnego dla Komisji Europejskiej w związku z planowanym układem o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi, Francja i Polska podzielają dwa znaczące przekonania. To porozumienie dałoby oczekiwany impuls dla transatlantyckiej wymiany handlowej, korzystnej dla gospodarki naszych krajów, które stanowią znaczącą część handlu światowego, ale z drugiej strony nie może się to odbywać kosztem różnorodności kulturalnej, która pozostaje pierwszoplanowym elementem cechującym nasze podejście w tej dziedzinie. Polski minister Kultury pan Zdrojewski dołączył do grona 13 innych ministrów Kultury różnych krajów europejskich, w tym oczywiście francuskiego ministra, a więc do większości społeczności tworzącej kulturę, aby z naciskiem potwierdzić tę zasadę. Jak Państwu wiadomo, kultura pozostanie rzeczywiście poza obszarem objętym mandatem negocjacyjnym.

1.3. Ta nowa dynamika powinna również skutkować intensyfikacją wymiany handlowej i inwestycji.

Odnowa francusko-polskich stosunków dwustronnych zaznaczyła się również na gruncie stosunków handlowych i inwestycji. Ważnym momentem wizyty Prezydenta Republiki Francuskiej w Polsce w listopadzie minionego roku było wspólne wystąpienie obu Prezydentów podczas podsumowania pierwszego Francusko-Polskiego Forum Gospodarczego. Prezydent Hollande przyjechał do Polski w towarzystwie około dwudziestu szefów francuskich firm zarządzających zarówno wielkimi jak i małymi czy średnimi przedsiębiorstwami. Forum Gospodarcze umożliwiło zintensyfikowanie kontaktów kluczowych sektorów polskiej i francuskiej gospodarki, zarówno na szczeblu ministerialnym, jak i na poziomie szefów przedsiębiorstw, oraz zapoczątkować wzmocnioną współpracę. Chodzi oczywiście o energetykę, ale również o projekty infrastrukturalne, przemysł zbrojeniowy i rolno-spożywczy.
Jak Państwo wiedzą, Francja postanowiła ukierunkować działalność dyplomatyczną bardziej na kwestie gospodarcze i handlowe, zwłaszcza po opracowaniu „Planu Strategicznego dla Handlu Zagranicznego”. Zważywszy na obecną i przyszłą rolę polskiej gospodarki, Polska została zaliczona w tym planie do grupy 47 celów priorytetowych. Polska jest istotnie siódmym z największych rynków, które będą się rozwijać w latach 2012-2020 i drugim takim rynkiem w Europie po Wielkiej Brytanii. Jestem więc przekonany, że Polska jest krajem obiecujących możliwości, gdzie francuskie przedsiębiorstwa mogą się jeszcze rozwijać oraz poszerzać i umacniać pozycję zdobytą w ciągu ostatnich dwudziestu lat. W Polsce jest obecnie ponad 800 firm i filii przedsiębiorstw francuskich, ale poniżej 10% francuskich firm eksportowych działa na polskim rynku. I tak, na przykład, niemiecki eksport do Polski jest szacowany na 35,6 miliarda euro, podczas gdy francuski na 8,2 miliarda euro. Ta różnica wzmacnia jedynie moje przekonanie, że możemy być lepsi.
Znaczny potencjał istnieje również w dziedzinie inwestycji. Moim zdaniem, na podkreślenie zasługuje fakt, że nasza strategia uwzględnia również interesy Polski. Jak Państwo wiedzą, jesienią 2012 r. polski rząd uruchomił szeroko zakrojone działania na rzecz wsparcia dla inwestycji, których narzędziem strategicznym jest program „Polskie Inwestycje Rozwojowe”. Priorytety rozwojowe w wielu sektorach należą do dziedzin, w których kompetencje i umiejętności francuskich przedsiębiorstw są dobrze znane i cenione.
Myślę tu rzecz jasna o sektorze energetyki, w którym Francja chciałaby wspierać Polskę w realizowaniu celu, jakim jest włączenie energetyki jądrowej do swojego miksu energetycznego. Wsparcie to dotyczyłoby zarówno współpracy naukowej, która już została podjęta, jak i wyboru technologii. Innym obszarem jest dziedzina obrony, w której chcielibyśmy podzielić się ze stroną polską nabytym know-how i uruchomić produkcję zlokalizowaną w dużej mierze w tym właśnie kraju. Kolejną branżą możliwej współpracy jest infrastruktura drogowa i kolejowa, czy też – szerzej – w zakresie przyszłości środowiska naturalnego, a więc w uzdatnianiu wody i gospodarce odpadami.
Nie było zatem dziełem jedynie przypadku to, że polskie Ministerstwo Skarbu zorganizowało na początku bieżącego roku spotkanie z udziałem Francuskiej Izby Przemysłowo-Handlowej w Polsce, by zaprezentować szczegóły operacyjne projektu Polskie Inwestycje Rozwojowe wobec grona około dwudziestu francuskich inwestorów. Polskie Ministerstwo Skarbu poinformowało o życzeniu, by francuscy inwestorzy prywatni wspierali projekty infrastrukturalne w tych dziedzinach, w których nadal występuje w Polsce duże zapotrzebowanie: energetyka oraz infrastruktura miejska, kolejowa i drogowa.

2.Prócz zacieśnienia dwustronnej współpracy, Polska i Francja powinny również stawić czoło wspólnym wyzwaniom w Europie, czy to na poziomie gospodarki obu krajów, czy też strefy euro i kolejnych etapów integracji politycznej w Europie.

Trudno zaprzeczyć, że istnieją nadal znaczne różnice pomiędzy gospodarką polską a francuską. Wystarczy wspomnieć o fakcie, że oba kraje nie mają jeszcze tej samej waluty. Jednakże wydaje mi się zupełnie niepotrzebne czy niebezpieczne przeciwstawianie strefy euro i Europy, jak to się nieraz słyszy. Jestem wręcz przekonany, że zarówno Polska, jak i Francja muszą razem stawiać czoło bardzo podobnym wyzwaniom. Na poziomie krajowym, oba kraje muszą podjąć albo prowadzić dalej reformy strukturalne, od których zależy potencjał wzrostu gospodarczego. Na płaszczyźnie europejskiej, stabilizacja strefy euro jest zarówno w interesie Francji, jak i Polski, a oba kraje wykazują podejście pod wieloma względami zbieżne. Prócz tego, nasze kraje muszą się włączyć w kolejne etapy ambitnej integracji politycznej Europy.

2.1.Oba kraje powinny podejmować albo prowadzić dalej ambitne i politycznie trudne reformy strukturalne, które mają zwiększyć nasz potencjał wzrostu gospodarczego.

Zgodnie z tym, co niedawno podkreślił Prezydent Hollande, fakt, że konkurencyjność gospodarki niemieckiej przewyższa francuską, bierze się z tego, że reformy strukturalne wdrożono w Niemczech dziesięć lat temu, podczas gdy we Francji ich wtedy nie podjęto. Jeśli więc Europa ma bardziej zdecydowanie zwrócić się ku wzrostowi gospodarczemu, to każdy kraj, zarówno Francja, jak i Polska, musi stworzyć ku temu odpowiednie warunki, w szczególności jeśli chodzi o konkurencyjność. Te warunki pozwolą mu potwierdzić jego udział w grze i zachować odpowiednią rangę.
Zalecenia raportów instytucji międzynarodowych są pod tym względem w znaczącym stopniu zbieżne: konkurencyjność i reformy strukturalne stanowią, na poszczególnych poziomach, główne wyzwania, z jakimi musimy się zmierzyć. W ciągu kilku miesięcy, władze francuskie i polskie otrzymały raporty szeroko nagłośnione przez media : raport Gallois we Francji i raport Hausnera w Polsce. Niedawny raport Hausnera podkreśla fakt, że miejsce, jakie zajmie Polska w Europie i na świecie, zależeć będzie od stopnia konkurencyjności jej gospodarki. A właśnie „konkurencyjność” stanowi kluczowe pojęcie dla francuskiego rządu, gdyż to właśnie dzięki konkurencyjności będą mogły powstać wartość dodana i miejsca pracy. Nie chodzi oczywiście o ochronę firm krajowych przed konkurencją ze strony międzynarodowych koncernów, ale o zwiększenie zdolności do sprostania wyzwaniom i do jak najpełniejszego korzystania z konkurencyjności.
Francja uruchomiła odpowiedni program reform. Aby usprawnić naszą konkurencyjność, do francuskich przedsiębiorstw, począwszy od tego roku ma dotrzeć łącznie 20 miliardów euro z przeznaczeniem na obniżenie kosztów zatrudnienia po stronie pracodawców, w postaci ulgi podatkowej na rzecz konkurencyjności. Ponadto dzięki umowie o historycznym znaczeniu zawartej w styczniu tego roku między partnerami społecznymi, na rynku pracy zaczną obowiązywać zasady sprzyjające większej elastyczności. Wreszcie uruchomiono prace nad pogłębioną reformą systemu emerytalnego, co wiązać się będzie zapewne z wydłużeniem okresu składkowego.
Chodzi o to, by coraz więcej przedsiębiorstw krajowych stawało się podmiotami międzynarodowymi, bardziej efektywnymi i innowacyjnymi: oto zadanie, przed jakim stoją nasze kraje, dbając przy tym o tworzenie sprzyjającego klimatu biznesowego, ale także wspierając istniejące przedsiębiorstwa w ich wzroście i rozwoju. Oznacza to w szczególności ułatwienie dostępu do kapitału, stymulowanie inwestowania, jak też upraszczanie czynności administracyjnych, który to temat stale powraca tak w Polsce, jak i we Francji.
Zarówno Francja, jak i Polska muszą również stawić czoło takim wyzwaniom, jak deregulacja usług czy modernizacja systemu edukacyjnego. We Francji, reforma szkolnictwa wyższego prowadzona przez panią minister Geneviève Fioraso ma także stanowić jedną z dźwigni ożywienia gospodarczego i konkurencyjności Francji w perspektywie roku 2020. Zarówno we Francji, jak i w Polsce chodzi w szczególności o lepsze wykorzystanie kierunków kształcących w konkretnych zawodach i technologiach, które to – jak Państwu wiadomo – są jednym z atutów niemieckiego systemu edukacji.
Wyzwanie to ma zasadnicze znaczenie dla obu naszych krajów, w których bezrobocie wśród młodych poniżej 25 roku życia osiąga tak wysokie wskaźniki: w Polsce 28,1% młodych bez pracy, a we Francji 26,2%. Stąd też nasze kraje pozytywnie odniosły się do inicjatyw europejskich w dziedzinie przeciwdziałania bezrobociu wśród młodych, w szczególności chodzi o europejski fundusz na rzecz młodych, którego powołanie postanowiono podczas ostatniego posiedzenia Rady Europejskiej.
Choć nasze kraje mają do czynienia, nieraz w różnym stopniu, z podobnymi problemami i będą musiały przeprowadzić wymagające reformy strukturalne, trudne do przyjęcia zarówno od strony społecznej, co politycznej, to jednak pozostają jeszcze znaczące różnice. Rząd Donalda Tuska przeprowadził już w 2012 roku ambitną reformę emerytalną, podczas gdy rząd François Hollande’a niedawno zobowiązał się do zreformowania systemu emerytalnego w celu pokrycia do 2020 roku deficytu na poziomie 20 miliardów euro. W porównaniu z Polską, Francja musi jeszcze przekuć w konkrety te postępy, nawet znaczące, jakie udało się uzyskać w dziedzinie uelastycznienia rynku pracy: chodzi o tzw. Narodowy Pakt na rzecz wzrostu gospodarczego, konkurencyjności i zatrudnienia z listopada ubiegłego roku, czy niedawne porozumienie międzybranżowe na rzecz trwałości zatrudnienia, które zmienia postanowienia francuskiego Kodeksu Pracy, co – jak wiedzą dobrze ci, którzy Francję znają – nie było rzeczą łatwą. Jest natomiast w Polsce pewien słaby punkt, wciąż podnoszony przez obserwatorów, instytucje międzynarodowe i sam rząd, a mianowicie niedostateczny rozwój infrastruktur, co hamuje potencjał rozwojowy polskiej gospodarki. Powinienem dodać, że Francja, która od dawna rozwijała swoje infrastruktury, ma w tej dziedzinie ogromne doświadczenie i że nasze firmy mają dużo do zaoferowania również i na tym polu.

2.2.Na poziomie ponadnarodowym, szybkie ustabilizowanie sytuacji w strefie euro leży zarówno w interesie Francji, jak i Polski; oba kraje wykazują znaczącą zbieżność w tej kwestii.

Dzisiaj Europa przeżywa kryzys i ma nawet wątpliwości co do własnego projektu. Choć niezaprzeczalnie nastąpił postęp i wiele etapów zostało już przebytych, uporanie się z kryzysem, niejednokrotnie trudne, oraz sprzeczności, często jawne, między państwami strefy euro, pokazały, że pogłębienie Unii gospodarczej i walutowej, jest niezbędne jeśli chcemy uniknąć powtórki z historii. Musimy też podjąć starania, by opinia publiczna w naszych krajach ponownie utożsamiła się z projektem europejskim.
Ze swej strony, francuski rząd rozwinął koncepcję pogłębienia Unii gospodarczej i walutowej opierającej się na zasadzie „integracji solidarnej”. Ta zasada wynika z konieczności zachowania równowagi między wzmocnieniem integracji i koordynacji budżetowej z jednej strony, a wzmocnieniem solidarności i legitymacji demokratycznej z drugiej.
Jak Państwu wiadomo, Prezydent Republiki Francuskiej apelował o utworzenie rządu gospodarczego, obok Europejskiego Banku Centralnego, aby wyposażyć europejskie instytucje w zdolność wspólnego działania na miarę wyzwań, którym Europa stawia czoło. Zaproponował także, by legitymacja demokratyczna Komisji została wzmocniona poprzez większy wpływ Parlamentu europejskiego na nominacje członków Komisji.
Poza tym chcę przypomnieć, że właśnie podczas polskiej prezydencji w Unii Europejskiej dokonano ważnych kroków w dziedzinie zarządzania budżetem – przyjęto tzw. Sześciopak -, które następnie zostały dopracowane w europejskim Traktacie o stabilności, koordynacji i zarządzaniu, ratyfikowanym przez Polskę w lutym tego roku. Innym obszarem europejskiej struktury instytucjonalnej, uważanej przez Francję za ważną, jest Unia bankowa. Polska mocno zaangażowała się w negocjacje w tej sprawie. Przede wszystkim uzyskała, przy wsparciu ze strony Francji i kilku innych krajów, że państwa nie będące członkami strefy euro będą mogły się przyłączyć, w odpowiedni sposób, do jednolitego mechanizmu nadzoru bankowego opartego na Europejskim Banku Centralnym. Dla Polski, gdzie działają zagraniczne grupy bankowe, w tym i francuskie, ważnym było uczestniczenie w opracowywaniu zasad i decyzji mogących mieć wpływ na przepływ kapitałów na jej terytorium.
Ustabilizowanie i umocnienie strefy euro stanowi rzecz jasna życiowe zadanie krajów należących do tej strefy, w tym i Francji.
Konieczne jest, by polityki monetarne przyczyniały się do zmniejszenia napięć finansowych, które ciążą na naszych gospodarkach. Od listopada 2012 roku, Narodowy Bank Polski podąża kierunkiem wyznaczonym przez Europejski Bank Centralny, wprowadzając całą serię obniżek podstawowych stóp procentowych.
Nie było to jednak wystarczające. W przypadku Francji, Rada Europejska w dniach 14 i 15 marca bieżącego roku dokonała istotnej modyfikacji strategii europejskiej, wysuwając na plan pierwszy konieczność zintensyfikowania wysiłków na rzecz podtrzymania wzrostu gospodarczego. To, co dotyczy Francji, odnosi się również do Polski: zważywszy na powiązania ze strefą euro w postaci eksportu, inwestycji, czy systemu bankowego, stabilizacja strefy euro stanowi pierwszoplanowe zadanie, tym bardziej dla kraju, który ma zamiar dołączyć do tej strefy.
Oba kraje w krótkim czasie doszły więc do wspólnego przekonania, że obecne trudności, z jakimi boryka się Europa, wymagają zrównoważonego podejścia, uwzględniającego zarówno aspekt odpowiedzialności za budżet, jak i działania na rzecz wzrostu gospodarczego, w kontekście pogarszającej się sytuacji gospodarczej w Europie, połączonej z rosnącym niepokojem opinii publicznej co do skuteczności strategii ekonomicznych. Jak Państwu wiadomo, zarówno Ministerstwo Finansów, jak i Narodowy Bank Polski są przekonane, że proces konsolidacji budżetu winien być dostosowany do nowego kontekstu makroekonomicznego w Polsce.
W praktyce, wobec zbieżnych oczekiwań ze strony Francji, Polski i innych krajów, marcowa Rada Europejska przyjęła możliwość skorzystania z tych marginesów swobody, jakie dopuszcza Pakt Stabilności i Wzrostu dla uwzględnienia zmian zachodzących w koniunkturze gospodarczej. Pakt ten pozwala w szczególności przyjąć dalszy termin na naprawę nadmiernego deficytu w przypadku nieprzewidzianego pogorszenia się koniunktury, pod istotnym warunkiem podjęcia odpowiednich wysiłków strukturalnych. Takie właściwe zastosowanie marginesów swobody dopuszczonych przez Pakt Stabilności i Wzrostu zostało niedawno skonkretyzowane poprzez zastosowanie dwuletniego okresu, jaki został przyznany przez Komisję naszym krajom na wyjście z nadmiernego deficytu.
Poza dostosowaniem strategii makroekonomicznych, zrównoważenie europejskiej polityki gospodarczej na rzecz wzrostu gospodarczego jest jasnym celem rządów francuskiego i polskiego. Zresztą jest to linia, której oba kraje broniły podczas negocjacji wieloletnich ram finansowych. Chodziło o to, by mieć pewność, że fundusze strukturalne zostaną zwiększone na nowy okres programowania budżetu oraz że Wspólna Polityka Rolna zachowa kluczową rolę w rozwoju europejskiego rolnictwa.
Mówiąc bardziej ogólnie, nasze kraje są przekonane, że dynamizm i konkurencyjność europejskich gospodarek nie mogą odstąpić od ambitnego podejścia w dziedzinie wsparcia dla inwestycji. Podobnie jak rząd francuski, polskie władze uważają, że jest tu miejsce na działanie publiczne które, nie zastępując przedsiębiorstw i rynku, mogłoby stanowić potężny katalizator inwestycji. Z tego względu należy zauważyć, że uruchomienie programu Polskie Inwestycje Rozwojowe zbiegło się w czasie z utworzeniem francuskiej instytucji na rzecz finansowania i rozwoju przedsiębiorstw o nazwie Banque publique d’investissement.
Z tego punktu widzenia, akcent położony przez Europejską Radę ds. Konkurencyjności i Polityki Przemysłowej zgadza się z kierunkiem działań naszych rządów. Francja opowiedziała się z całą mocą za wyposażeniem Europejskiego Banku Inwestycyjnego w zwiększone możliwości finansowe. Natomiast Polska otrzymuje dużą część środków finansowych od Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI). W 2012 r. otrzymała 10% nowych kredytów Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI), co stanowi kwotę 5 miliardów euro. Poza tym Francja otrzymała, we współpracy z Polską, o około 40% więcej kredytów na rzecz wzrostu gospodarczego i inwestycji, natomiast kredyty na infrastrukturę wzrosły o 140%.

3. Przyszłość Europy wymaga ambitnej integracji politycznej, w której nasze dwa kraje mają obowiązek odgrywać aktywną rolę.

Poza tym w przyszłej Europie Polska będzie istotnym łącznikiem między Unią Europejską a krajami położonymi bardziej na Wschód, które nie są jej członkami. Prezydent François Hollande powiedział, jak bardzo jest przywiązany do partnerstwa wschodniego. Francja zamierza wspierać Polskę w tworzeniu więzi, nawiązywaniu dialogu, a także niekiedy w wywieraniu nacisku na te kraje. Najbliższy Szczyt w Wilnie, w listopadzie, będzie decydujący dla przyszłości relacji między Unią Europejską a Ukrainą. Stawką jest podpisanie pełnej i pogłębionej umowy o wolnym handlu oraz ewentualne podpisanie układu o stowarzyszeniu.
I wreszcie to z Polską prowadzimy ścisły dialog w ramach przygotowań do Rady Europejskiej w grudniu tego roku. Będzie ona decydująca dla przyszłości europejskiej obrony. W czasie, kiedy my, Europejczycy, musimy się jednoczyć, by przetrwać w konkurencyjnym świecie wobec coraz bardziej zróżnicowanych zagrożeń, potencjał tkwiący we współpracy naszych przemysłów jest ogromny.
Wyzwanie to jest złożone, bo w obecnych czasach żaden kraj członkowski nie dysponuje pełną kontrolą nad aspektem zdolności obronnych, a zdecydowana większość krajów Unii posiada system obronności mocno okrojony i niekompletny. Trzeba więc spojrzeć prawdzie w oczy: będziemy świadkami zjawisk związanych z efektem progowym wynikającym z utraty zdolności obronnych. Straty w zakresie technologicznego know-how są niemal nie do uniknięcia: będą musiały upłynąć dziesięciolecia zanim ponownie odzyskamy zaprzepaszczone zdolności technologiczne!
Obecny kryzys finansowy ogranicza rzecz jasna nasze budżety, co znajduje odzwierciedlenie w stopniu naszego zaangażowania. Jednakże nie byłoby nic gorszego, niż ulec pokusie zawężenia się do rozwiązań na poziomie jedynie krajowym. Taki powrót do koncepcji obronności ograniczonej do poszczególnych krajów oznaczałby zatem spadek znaczenia państw Unii Europejskiej na arenie światowej.
Winniśmy więc dalej prowadzić prace podjęte w dziedzinie transportu lotniczego w ramach programu A400M, tematu zaopatrzenia w locie, rozwijając także projekt Europejskiego Dowództwa Transportu Lotniczego (European Air Transport Command – EATC), który stanowi udany przykład podejścia pooling and sharing, zastosowanego przez kilka zainteresowanych krajów członkowskich: Francja, Niemcy, Holandia, Belgia + Luksemburg, a być może i Polska do nich dołączy.
Możemy również czynić postępy w dziedzinach niestrategicznych, stanowiących jednak źródła synergii i znaczących oszczędności: myślę tu o kształceniu, ćwiczeniach, wsparciu logistycznym, o normalizacji, itd. Nie należy zapominać, że koszt zakupu stanowi jedynie jedną czwartą kosztu ogólnego wprowadzonego wyposażenia przez cały cykl życia (nabycie, konserwacja, logistyka, szkolenie, demontaż i usunięcie, itd.).
Powodzenie europejskiego rozwoju zdolności obronnych zależy również od wykorzystania naszych zdolności przemysłowych, zatrudnienia w tym sektorze oraz powiązanych z nim kompetencji.
Polska, będąc jednym z niewielu państw, które utrzymały ambitny budżet obrony, zasługuje na odgrywanie pierwszoplanowej roli w tym wysiłku. Jak Państwu wiadomo, nasze firmy chcą współpracować z polskimi partnerami. Pragniemy dać odzew na warunek polonizacji produkcji, jaki wysuwa strona polska, w szczególności w ramach projektu obrony przeciwlotniczej. Należy wykorzystać ten wyjątkowo korzystny potencjał na rzecz europejskiego przemysłu obrony.
Możliwości pogłębienia Europy, a co za tym idzie potencjału współpracy między Francją i Polską, wydają się znaczne i to w wielu różnych dziedzinach. Mógłbym na przykład przytoczyć politykę klimatyczną Unii Europejskiej: Polska będzie gospodarzem najbliższej Konferencji Stron – COP 19, a następnie Francja w roku 2015. Nasze kraje mogłyby również odegrać wiodącą rolę w europejskiej wspólnocie energii, za utworzeniem której opowiada się nasz prezydent – bo mamy tu jawnie zbieżne interesy. Zarówno Francja jak i Polska dążą do zagwarantowania przystępnych cen energii, by sprzyjać konkurencyjności europejskiej gospodarki, ale także by wszystkim zapewnić dostęp do energii.
Mógłbym jeszcze przytoczyć kwestię zatrudniania ludzi młodych. Powinniśmy szerzej otworzyć młodym dostęp do kształcenia połączonego z pracą i zachęcać do mobilności w Europie. Istnieją już odpowiednie struktury: program Erasmus dla kształcenia połączonego z pracą zostanie włączony do programu „Erasmus dla wszystkich”, poza tym jest sieć Eures, która umożliwia nawiązywanie kontaktu pomiędzy pracodawcami a osobami poszukującymi pracy w całej Europie.

Podsumowując: Francja uważa Polskę za nieodzownego partnera w kontynuowaniu procesu integracji europejskiej.
Powiedziałbym, że Europa jest silniejsza, kiedy Francja i Polska jednoczą się i udaje im się ustalić wspólne cele. Jak starałem się to pokazać, istnieje niespodziewany potencjał zbieżności między naszymi krajami. Poza tym Francja jest otwarta na wszelkie formaty czy formuły: w relacjach dwustronnych oczywiście, ale także w formacie Trójkąta Weimarskiego, w relacjach z Grupą Wyszehradzką, na poziomie wymiany i współpracy między regionami, czy też na poziomie społeczeństwa obywatelskiego oraz studentów.
Kontekst polityczny jest dzisiaj wyjątkowo sprzyjający. Mogę stwierdzić, że w dotychczasowej historii, stosunki francusko-polskie rzadko były tak dobre, jak obecnie. Możliwości w zakresie dalszej poprawy naszych relacji mogą zostać jeszcze wzbogacone i oczywiście liczę na to, że Państwo przekażą mi szczerze swoje uwagi, ewentualne propozycje czy pomysły. Czy to w związku z ukończonymi studiami, czy pełnioną obecnie funkcją, są bowiem Państwo na swój sposób, podobnie jak i ja sam, podmiotami współtworzącymi relacje między Francją i Polską.

opublikowano 26/06/2013

Haut de page