Konferencja „20 lat francuskich inwestycji w Polsce”

KONFERENCJA „20 LAT FRANCUSKICH INWESTYCJI W POLSCE”
Poniedziałek 7 lipca 2014

Szanowny Panie Premierze,
Szanowny Panie Prezesie Francuskiej Izby Przemysłowo-Handlowej,
Szanowni Panowie Prezesi i Przewodniczący,
Szanowni Państwo Przedsiębiorcy,
Szanowni Państwo,

Jest to dla mnie zaszczyt, że mogę wystąpić przed tak dostojnym zgromadzeniem. Będzie to okazja, by podkreślić znowu wyjątkową jakość stosunków politycznych, które nas wiążą. Ta jakość relacji znajduje wyraz w bardzo wielu dziedzinach: Francja i Polska są bowiem ze sobą złączone niezwykle silnymi więziami i to w wielu dziedzinach. Pozwólcie Państwo, że wskażę teraz szersze tło naszych stosunków, a przede wszystkim zaznaczę, że relacja francusko-polska jest rzeczywiście wyjątkowa, bo nasze narody nie tylko nigdy się nie zwalczały, a przeciwnie – nieraz w dziejach walczyły ramię w ramię pod sztandarem wolności.

Ograniczam się do przypomnienia tylko dwóch takich wydarzeń. Niedawno, 4 czerwca tego roku, Polska świętowała 25-lecie pierwszych wolnych wyborów. Wśród wielu głów państw i szefów rządów, w tych obchodach uczestniczył Prezydent Francji. Przy tej okazji w Galerii Kordegarda dokonał inauguracji wystawy przypominającej o tych jakże licznych Francuzach, którzy gorliwie i spontanicznie wspierali polską Solidarność. Nasi Prezydenci dokonali również wspólnie odsłonięcia w Warszawie pomnika Marii Skłodowskiej-Curie, która tak świetnie uosabia tę więź, łączącą nasze narody.

Dwa dni później, 6 czerwca, obchodzone były uroczystości 70. rocznicy lądowania aliantów w Normandii. Na cmentarzu w Urville, Prezydent Komorowski i Prezydent Hollande oddali hołd wyjątkowej odwadze polskich żołnierzy, marynarzy i lotników, którzy przyczynili się do oswobodzenia naszego kraju.

Tych kilka wydarzeń służy umiejscowieniu naszej relacji w kontekście związków dawnych, trwałych, ścisłych, wręcz nienaruszalnych. W ciągu ostatnich 25 miesięcy, od kiedy objąłem stanowisko ambasadora Francji w tym kraju, na co dzień jestem świadkiem tego, że nasze relacje nabrały nowej energii i są z każdym dniem umacniane.
Pozytywna dynamika przyniosła owoce w postaci całej serii wizyt i kontaktów, o niespotykanej wcześniej częstotliwości: odbyło się co najmniej sześć spotkań Głów naszych państw, z czego dwie wizyty o randze wizyty państwowej, kolejne spotkania Prezydenta Hollande’a i Premiera polskiego rządu Donalda Tuska, dwanaście spotkań ministrów obrony obu krajów, wzajemny udział obu ministrów spraw zagranicznych w corocznych konferencjach ambasadorów we Francji i w Polsce, pierwsze po czterech latach konsultacje międzyrządowe w listopadzie 2013 roku. Pół roku temu, w lutym, do Kijowa udała się wspólna misja naszych ministrów spraw zagranicznych w formacie Weimarskim, by powstrzymać przelew krwi. Nie wspomnę już o wizytach innych ministrów naszych krajów, gdyż stały się one po prostu rutynowe. I kontakty parlamentarzystów obu krajów stały się równie częste, w trakcie ubiegłego roku odbyło się sześć takich spotkań.

Nie jest więc kwestią przypadku, że Premier Donald Tusk stwierdził w listopadzie iż „polsko-francuskie relacje są najlepsze w historii”.

Jednakże liczy się przede wszystkim nie liczba spotkań, a ich treść. Zarówno w Paryżu, jak i w Warszawie stwierdza się zgodnie, że Francja i Polska mają zbieżne poglądy co do konieczności integracji europejskiej, jak i co do trybu takiej integracji. Wiemy, że postępów dokonać możemy właśnie dzięki wspólnemu zaangażowaniu i to właśnie czynimy, czy to w formacie dwustronnym, czy w ramach Trójkąta Weimarskiego.

Tak właśnie było w ubiegłym roku, kiedy stworzyliśmy na szczeblu Unii Europejskiej wspólny front – i to skutecznie – podczas negocjacji nad nową perspektywą finansową. Ten budżet stanowi poważną siłę napędową wzrostu gospodarczego.

Dnia 29 listopada ubiegłego roku Francja i Polska podpisały także ambitny program współpracy, który ma nas doprowadzić do współdziałania w niemal wszystkich dziedzinach.

Pierwszym takim obszarem jest energetyka jądrowa. Polska postanowiła wybudować elektrownię jądrową. Bogata doświadczeniem w energetyce jądrowej, jako potęga technologiczna, Francja chciałaby się tym wszystkim dzielić z Polską. Dialog nasz toczy się w tej dziedzinie na poziomie politycznym, technicznym i naukowym.

Polska należy do tych krajów europejskich, które poważnie traktują bezpieczeństwo i obronę. Francja też. Widzę, jak Polska stopniowo dochodzi do wniosku, że obrona własnego kraju polegać powinna w pierwszym rzędzie na rodzimym wysiłku, że ryzykowne jest nadmierne poleganie na innych. Przekonuje się, że zagrożenia nie zaczynają się w pobliżu granic państwa. Polska jest, tak jak Francja, zainteresowana koncepcją autonomii strategicznej. Dotyczy to sposobu oceny sytuacji, jak i środków działania i interweniowania.

Te wspólne poglądy zbliżają jeszcze bardziej nasze kraje, które w przeszłości musiały ponieść bolesne skutki ignorowania realiów. W sposób niezawodny wypełniamy dziś nasze zobowiązania sojusznicze w Unii Europejskiej i w NATO. Na przykład zaangażowanie Francji było wyjątkowe w manewrach Steadfast Jazz, które odbyły się w Polsce w listopadzie ubiegłego roku, z udziałem 1250 żołnierzy - dziesięciokrotnie więcej, aniżeli jakiegokolwiek innego kraju poza Polską. Od 1 maja tego roku, cztery francuskie samoloty myśliwskie patrolują przestrzeń powietrzną krajów bałtyckich, wspólnie z polskimi samolotami. Polska zaś udziela Francji, niedawno w Mali, teraz w Republice Środkowoafrykańskiej, wsparcia w zakresie szkolenia i logistyki.

Między przedsiębiorcami branży zbrojeniowej naszych krajów trwa intensywny dialog. Grupa Airbus, która już zatrudnia w Polsce [ośmiuset pięćdziesięciu] 850 pracowników, będąca dużym koncernem, a przy tym najlepszym przykładem sukcesu europejskiego przemysłu lotniczego i w zakresie przestrzeni kosmicznej, zaproponowała, by w Polsce powstała piąta jej baza przemysłowa, po Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Inną perspektywę stanowi oferta, ze strony francuskiej stoczni DCNS, transferu technologii w celu budowania w Polsce okrętu podwodnego światowej klasy. Pojutrze DCNS i polski fundusz Mars – który należy do holdingu PGZ – ogłoszą podpisanie umowy w tym zakresie.

Wspólne projektowanie i produkowanie systemów obronnych jest najlepszym sposobem zapewnienia sobie pełnej kontroli na szczeblu krajowym nad tym wyposażeniem, zarówno jeśli chodzi o jego zastosowanie, jak i o jego eksportowanie.

Jako dowód tej wspólnej woli przytoczę fakt, że we wrześniu Francja będzie gościem honorowym w Kielcach, podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego.

Oferta współpracy przemysłowej, która dotyczy w głównej mierze Francji i Niemiec, uwypukla potencjał Trójkąta Weimarskiego. Trójkąt Weimarski jest politycznie bardzo obiecujący. Prezydent Komorowski mówił o nim w Krakowie w lutym podczas konferencji poświęconej rozwojowi przemysłu i innowacyjności. Cytuję: „Możemy i powinniśmy rozwijać potencjał tkwiący w weimarskiej formule. Mając doświadczenie wspólnych europejskich projektów, takich jak Airbus czy Galileo, razem możemy podejmować nowe inicjatywy przemysłowe. Kluczowym polem współpracy przemysłu europejskiego powinien być między innymi przemysł obronny w ramach wspólnotowej polityki bezpieczeństwa”.

W relacjach polsko-francuskich, obecny klimat jest na tyle dobry, że możemy sobie pozwolić na konstruktywne podejście do tego, co nas różni. Jest rzeczą zupełnie naturalną między państwami, że nie zawsze się we wszystkim zgadzają. Ale Polska i Francja dążą do wypracowania właściwych kompromisów.

Mamy ten przywilej, że w ciągu dwóch lat nasze kraje przewodniczą konferencji klimatycznej Narodów Zjednoczonych: Polska gościła tę konferencję w 2013 roku, a we Francji odbędzie się ona w roku 2015. Do nas należy wspólne przygotowanie drogi, która przy uwzględnieniu interesów poszczególnych stron umożliwi wypracowanie ambitnej umowy na koniec 2015 roku.

Zarówno Polacy, jak i Francuzi, żywimy ambicję, by odgrywać w silnej Europie znaczącą rolę. Ta ambicja wymaga, byśmy działali wspólnie na rzecz Europy coraz silniejszej, lepiej zintegrowanej, bardziej solidarnej. Ryzyko dla Unii Europejskiej, jakie niesie za sobą referendum w Wielkiej Brytanii, trudna sytuacja związana z kryzysem na Ukrainie, wyzwanie, jakim jest rozwój gospodarczy... wszystko to każe nam, Polsce i Francji, postępować drogą jedności, pokoju, dbając o rynek pracy i o wzrost gospodarczy. Wobec tych znaczących wyzwań, serdeczna bliskość pomiędzy naszymi krajami jest jakże istotną gwarancją powodzenia.

Dziękuję Państwu za uwagę.

opublikowano 07/07/2014

Haut de page